6.12.14

O braku granic, czyli kontrowersje dziecięce

Dzieci zawsze lubiły bawić się w dorosłych. Dziewczynki zawsze lubiły się przebierać. To reklamy i media zdeformowały czas, zmieniając twarze dorosłych ludzi w twarze kilkuletnich dzieci.

Kristina Pimenova kreowana jest na najpiękniejszą dziewczynkę na świecie.
Kristina jest w tej chwili 9-cio letnią dziewczynką i jest faktycznie śliczna. Nie ma o czym dyskutować.

Zdjęcie z profilu na  FB

O takich fotografiach może marzyć każda matka dla swojej córki, o udziale w kampaniach reklamowych też. Bo czemu nie?
Czemu o tym piszę? Bo na Pudelku pojawiła się wiadomość, że głośne są oskarżenia internautów oraz obrońców praw dziecka, że zdjęcia Kristiny, stylizowanej na dorosłą, mogą być pożywką dla pedofili.

Hola, hola.


Każda mała dziewczynka kocha się przebierać za dorosłą. Uwiecznianie tego na zdjęciach nie jest żadnym problemem, bo to nadal kilkuletnia dziewczynka.

Ja w jej zdjęciach nie widzę niczego, co miałoby podtekst seksualny. Może dlatego, że gdy widzę dziecko, bez względu na płeć i stylizację, to nadal widzę wyłącznie małoletnie dziecko. Nawet nie nastolatkę. Jestem przekonana, że to normalna reakcja i nieodosobniona. Nie wątpię, że pedofilia jest jakimś społecznym problemem, ale niestety nie mogę znaleźć żadnych dokładnych i rzetelnych (nie tendencyjnych) statystyk, dlatego mogę się opierać wyłącznie na własnej wiedzy i obserwacjach, a na szczęście nie mam z tym zjawiskiem i nie miałam do czynienia.

Ale teraz zadajmy sobie inne pytanie: dlaczego ta dziewczynka jest w ogóle tak silnie odczytywana jako dorosła? Mała podpowiedź: popatrz na reklamy sfotoszopowane do granic możliwości, popatrz na młodziutkie modelki reklamujące produkty dla dużo starszych od nich osób, popatrz na kult młodości. Widzisz zależność?

Vouge 2010/2011

Patrzysz na zdjęcia i widzisz dzieci. Bo widzisz, prawda?


mój ulubiony tusz Lancome Hypnose

Świat reklamy zaburza percepcję. Czasami patrząc na młoda buzię nie wiesz, czy patrzysz na nastolatkę, czy dziecko.


Dążenie do odmłodzenia rykoszetem uderza we wszystkich. Pedofile stanowią promil problemu społecznego (mam nadzieję), ale zaburzenia percepcji dotyczą już powoli wszystkich. Oddajcie twarzom oznaki upływu czasu, pozwólcie ludziom iść przez życie z twarzą. A wszystko wróci do normy.

Ja jestem w grupie ludzi, którzy widząc tak wynaturzoną reklamę - jak powyższa reklama tuszu -natychmiast filtruję, że chodzi o produkt, że efekt końcowy nie będzie taki jak na zdjęciu, że twarz jest nienaturalnie wyretuszowana. Mój mózg WIE, że to sztuczny obrazek i nie oczekuję od reklam niczego realnego. Patrząc na zdjęcia małej Kristyny (która pewnie będzie kiedyś piękną kobietą i życzę jej pomyślności) widzę dziś małą dziewczynkę przebraną za dorosłą.

Wszystko ok. Żyjemy w erze obrazu. Tylko lekko przerażające jest to, że te obrazy coraz rzadziej odzwierciedlają RZECZYWISTOŚĆ. Coraz częściej, jak nie zawsze, osoby publiczne, popularne i rozpoznawalne muszą być wygładzone i poprawione. Żyjemy w DUALIŹMIE i zacierają się granice pomiędzy tym, co prawdziwe, a tym co wykreowane i zoperowane albo sztucznie naciągnięte.

Ja osobiście lubię rzeczywistość, która pozwala nam być sobą. Akceptuje nas takich, jakimi jesteśmy. Nawet jeśli jako dziewczynki przebieramy się w ubrania dorosłych, nawet jeśli jako dorosłe chodzimy w kapciach Hello Kity, to i tak pozwala nam być sobą, a naszemu ciału, twarzy być takim jakie JEST.

Posiadanie takiej przestrzeni jest luksusem, ale jedno jest pewne  - nie znajdziemy jej w świecie mediów i reklamy. Pamiętajmy o tym po prostu widząc kolejną dziecięcą czy nastoletnią twarz w reklamie kremu dla 30/40.

Mogę tego nam tylko życzyć, żebyśmy mieli takie swoje mikrokosmosy normalności, bo bez niej świat zagubi się zupełnie w zaburzeniu percepcji. Miejmy swoje wyspy na odpoczynek od tego całego przekłamania. Ale tak totalnie.

PS. A pedofilami niech się zajmują zawsze odpowiednie organy. Piętnowanie publikacji zdjęć takich jak Kristiny jest ślepą uliczką. Nie pozwalajmy na negatywne cechowanie zachowań zupełnie normalnych.


UPDATE:  10.12.2014