8.6.11

Moc wyobraźni w filiżance i szklance

Bariści i barmani - jedne z fajniejszych zawodów. Ludzie ci zajmują się właściwie wyłącznie sprawianiem przyjemności, przy wykorzystaniu kilku składników i techniki, ale głównie własnej wyobraźni. Czasami, trafiając na dobrego barmana nie mogę wyjść z zachwytu, że mieszając kilka niepozornych składników można uzyskać taki smak.


Żeby jednak napić się dobrego drinka, nie trzeba jechać na koniec świata. Pamiętam doskonały bar we Władysławowie. Podają chyba najlepsze drinki w północnej Polsce.
A trafiając na baristę pasjonata, że można wyczarować takie cuda z kilku kropek na piance kawy


 Tak, Ci ludzie są dla mnie artystami. I pozwalają przez chwilę delektować się smakiem i wyglądem czegoś, co nam nawet nie przyszłoby do głowy :) A przy tym uwielbiam patrzeć, jak to robią. Dla mnie sam ceremoniał przygotowania kawy czy drinka jest już absolutnie wart podziwu. Spożycie efektu tego małego szoł jest wisienką na torcie. 


Kiedyś widziałam szablony do robienia wzorów na kawie, wszędzie trafia się na przepisy drinków. Wszystko nic :) Jeśli w przygotowaniu nie ma magii, to będzie to po prostu kawa, albo drink. Żeby to robiło wrażenie, to musi być w tym pasja. Ona stanowi duży % sukcesu. Jak to w sztuce :) Z gotowaniem z resztą jest podobnie.
Najważniejsze, że są tacy, którzy zrobili z tego pasję. Przecież tak barmani jak i bariści działają na świecie od dawna (chociaż bariści od niedawna w Polsce) i w tej chwili stało się to tak samo komercyjne i łatwodostępne, jak wszystko w gastronomii, jednak zdarzają się ciągle właśnie pasjonaci, którzy robią z przygotowania drinka czy kawy ze wzorami z mleka prawdziwe szoł pełne magii. Warto ich wypatrywać zachodząc do różnych miejsc, w których się bywa, szczególnie latem.