19.8.14

Tylko teraz i nigdy więcej

Marketing rodem ze sklepu sprzedaży telewizyjnej. Marketing, który doskonale sprawdza się również w internecie (co mnie dziwi, no ale cóż, takie czasy).

Słyszysz, czytasz (ładnie graficznie obrobione):

(...) Kup nóż, a dostaniesz nożyczki, a jeśli zamówisz w tym tygodniu, to dorzucimy, specjalnie i tylko dla ciebie wiecznie żywy kwiatek w doniczce, ale to nie wszystko, jeśli własnie oglądasz nasz program i złożysz zamówienie w trakcie jego trwania, dostaniesz... tak, tylko teraz, ale dla ciebie wszystko, dostaniesz, jedyny i niepowtarzalny dywan łazienkowy w kolorze kawy z mlekiem. Dywan ten jest jedyny w swoim rodzaju i uważaj, bo to ważne, nie jest dostępny w sprzedaży regularnej, Możesz go dostać jedynie teraz i wyłącznie składając zamówienie właśnie teraz. Czy wyobrażasz sobie jak bardzo o ciebie dbamy? Tak, zamów nasz fantastyczny i niezniszczalny super tnący nóż w niepowtarzalnej cenie 199,99 zł a dostaniesz te wszystkie prezenty bez żadnych dodatkowych kosztów. Wiemy, jak fenomenalna jest nasza oferta, doceniamy to, że tu z nami jesteś, dlatego przygotowaliśmy tę cudowną ofertę właśnie specjalnie i tylko dla ciebie. Nie strać takiej okazji i zadzwoń teraz, bądź wyślij maila. Taka okazja może się nie powtórzyć, a przecież nie lubisz tracić niepowtarzalnych okazji. Dlatego nie trać czasu i nie zastanawiaj się. Dzwoń.
Pisz.




STÓJ.






Oderwij ten zahipnotyzowany wzrok od telewizora, maila, czy innego tekstu podobnej treści i ochłoń.

SKUP SIĘ i zadaj sobie dwa pytania:
1. czy potrzebujesz którąkolwiek z tych rzeczy?
2. czy potrzebujesz te wszystkie rzeczy na raz?
3. czy naprawdę tego chcesz?
Serio?
Ale serio, serio?

Nie szalej. Do diabła. Ochłoń. Jeśli potrzebujesz którąkolwiek z tych rzeczy, a zapewne nie potrzebujesz, ale chcesz ją koniecznie mieć, bo marketing już dawno Cię zaczarował i obudził nieposkromioną chęć posiadania tego czy innego wynalazku, który będzie zalegał w twojej szufladzie, piwnicy, w ogrodzie czy na balkonie, ale jeśli już naprawdę oszalejesz żeby coś mieć, to nie idź drogą nabywania tego wszystkiego, co jest dodawane do tej jednej rzeczy. Albo nie idź drogą nabywania 3 sztuk w cenie jednej, jeśli potrzebujesz jednej. Nie marnuj swoich pieniędzy, bo do tego się sprowadza mrożenie środków i zajmowanie miejsca w mieszkaniu czy domu. Zbieractwo i chomikowanie ma różne oblicza, a najgorsze z nich to "oszczędzanie" i "zaradność". Bullshit.

Nie, kupowanie wielu rzeczy w niższej cenie nie jest oszczędnością dla ciebie, bo ty ich nie potrzebujesz teraz a do tego blokujesz się na decyzje w przyszłości. Tak samo nie potrzebujesz tych wszystkich rzeczy, które będą dodane do tego noża, który na początku cię zaintrygował tym, że tnie drzewo i papier i pomidora. Przestać. Nie szalej.
To tylko przedmioty, które naprawdę nie dadzą ci szczęścia i posiadanie ich nie wprowadzi do twojego życia zachwytu i ochów i achów, jakie wydobywają z siebie osoby je reklamujące. To marketing. I to tylko nóż. Ma kroić.
Jeśli chcesz coś kupić, to to kup, ale miej pewność, że tego chcesz i za tydzień, dzień, godzinę nie pomyślisz "a po cholerę mi to" i będziesz szukał milionów powodów, żeby uzasadnić sens nabycia tego.

Nie szalej od marketingu. Mówię ci to jako marketingowiec.
I człowiek, który też lubi zakupy, nabywanie i konsumpcję.
Ale nie ulegaj wszystkiemu, nie daj się tak łatwo hipnotyzować reklamom i tekstom. OK? Nie martw się, nic nie tracisz (zapewniam cię, że i tak dociera do ciebie tylko mały promil promila promila wszystkich aktualnych ofert, które będą się pojawiać do końca świata i jeden dzień dłużej)

Wiesz, mam takie powiedzenie - jestem łatwa, ale droga. Owszem, mnie też różne rzeczy uwodzą, ale muszą być mnie warte, a nie tylko swojej ceny. Rozumiesz?

No. To zmień program, a noża poszukaj w lepszej cenie. A potem przemyśl te wszystkie oferty mailowo - tekstowe i zachowaj tylko to, co naprawdę chcę mieć i w dokładnie tej formie i ilości. Czyść świadomość z łatwości ulegania słowo "specjalne", "wyjątkowa", "tylko teraz". Przestań. Ceń się i nabywaj wtedy, kiedy i co ty chcesz. Helou, jesteś klientem. Rządzisz. Nie pozwalaj, żeby to był pozór.

Bądź panem swojej kasy i decyzji.
Warto nad tym pracować. Od dystansu do takich ofert jak powyżej począwszy.