Wolność słowa nie istnieje - Unio Europejska, opamiętaj się

Skoro wstałam o 6 rano po to, żeby napisać notkę, to znaczy, że się naprawdę wkurwiłam, a jako dama nie przeklinam bez powodu.

Zajęta swoim życiem z niechęcią patrzę na to, co się dzieje na świecie. Patrzę i coraz bardziej się wkurzam, że szarpią tym światem tak popieprzone skrajności, powodując coraz większy chaos. Wkurzam się, że brakuje autorytetów, które trafiałyby do tych patrzących tak krótkowzrocznie, że ja ze swoim astygmatyzmem lepiej widzę.

Co się dzieje? Ludzi pojebało z hasłem o wolności słowa. Głąby totalnie nie odróżniają wolności słowa, od wolności formy wyrażania poglądów i rozprzestrzenia się coraz większy konflikt na każdym już możliwym polu.
No do cholery.





Wolność słowa, to wolność wyrażania opinii?  Tak, ale za formę to już sam odpowiadasz. Przeczytaj ze zrozumieniem:

Wolność słowa – prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych. Współcześnie jest uznawana jako standard norm cywilizacyjnych, chociaż często nakładane są na nią pewne ograniczenia, np. w sprawach publicznego obrażania innych osób.

[Jak chcesz napisać, że Wiki to nie źródło, to się zamknij]

Naprawdę, jak mogę trzymam fason, widząc co się dzieje, napiszę, co myślę, bo nie będę trzymała wnerwienia w sobie.

Wkurwia mnie, że dla niektórych  "wolność słowa" = "mogę ci naubliżać ile chcę, a ty mi nic nie zrobisz".

To, co się wydarzyło we Francji jest efektem właśnie nadużyć*. Wiesz dlaczego? BO NIE WIESZ, na kogo ta twoja "wolność słowa" trafi. Kurwa, wystarczy włączyć myślenie i trochę przewidywać, czy udźwigniesz konsekwencje, bo co innego powiedzieć komuś coś w twarz, a co innego strzelać na oślep opiniami w przestrzeń wypełnioną bardzo różnymi ludźmi. Że to niby odwaga? A gdzie jest granica między odwagą, a głupotą? Bo to nie zawsze widać od razu.
Ludzie mają coś takiego, jak własne poglądy, wiarę, przekonania. No taka karma. W ramach prawa mają też możliwość bronić tego, żeby im nikt tych poglądów czy przekonań nie obrażał, w ich własnym mniemaniu. Jak dziwne nie byłoby to dla osób postronnych. I każdy z nas ma takie prawo, tylko przypominam, jesteśmy różni.
Wiele osób jednak czując się obrażonymi, nie czeka na wymiar prawa, tylko po prostu zachowa się jak uzna za słuszne, a zapewniam, że dla wielu ludzi uznane za słuszne będzie dać w pysk, zwyzywać, puścić wiązankę, która przypomni o wszystkich możliwych obelżywych przekleństwach. Robią to z taką samą łatwością, z jakąś ktoś ich obraża. (Internet to inna działka i tu się wszystko rządzi zupełnie innymi prawami.)
Kwestia prawa nie ma tu nic do rzeczy, bo reakcja nastąpi i tyle.

Strasznie mnie wkurwia, gdy ktoś się czuje bezkarnie lepszy od innych i daje sobie prawo obrażania ich w przestrzeni publicznej (bo w 4 oczy to sobie róbmy co chcemy). Widać, że dla wielu ludzi to zajebiste pole do odreagowania jakiś życiowych frustracji, bo to chyba najłatwiejszy sposób do podniesienia sobie ego. Trudno. Jednak naprawdę doprowadza mnie to wszystko do pasji, bo żyjemy w świecie i tak pełnym konfliktów. Generowanie nowych jest idiotyzmem.

Całe życie obracam się wśród możliwie różnych ludzi, naprawdę różnych, a nie po obrysie pozornie zbudowanego koła tolerancji  podobnych do mnie i wzajemnej adoracji, po to, żeby się nabijać z tych innych (WTF???!!). Nienawidzę tego, bo to podejście jak do życia w "Osadzie". Kocham różnorodność. Cenię to, że świat jest pełen ludzi o różnych poglądach, pasjach, wyznaniu, jak dziwne czy czasami zabawne, by dla mnie nie były. To jest różnorodność.
Wiem doskonale, jak łatwo o konflikty, bójki, awantury. Widziałam ich dziesiątki. Szczerze mówiąc, gówno mnie to obchodzi, dlaczego ludzie mają przyjemność akurat w jakimś parszywie podłym nabijania się z tego, co dla innych ważne. Gówno mnie obchodzi, jak słabe są pobudki. Wiem natomiast, że wielu ludzi daje się ponieść emocjom w reakcji (jak ja dziś z wulgaryzmami, chociaż i tak się hamuję, jak na swoje możliwości).
Dystans? Jasne. Ale najpierw dostaniesz w pysk. Poczucie humoru? Pewnie, ale najpierw wysłuchasz wiązankę, która obrazi również twoją rodzinę. Dlaczego? Bo zacząłeś. Bo zachowałeś się jak idiota, bo przekroczyłeś granice cudzej wolności słowa i poglądów i on ci teraz je pokaże, bo zwyczajnie w świecie się spoufalasz, ponieważ pozwalasz sobie na coś, co mogą robić tylko najlepsi przyjaciele (i to też do granic), a nie ludzie, którzy generalnie, w przestrzeni publicznej, mają się wzajemnie w dupie.

To, że ludzie się codziennie nie biją, nie kłócą, nie słychać ciągle "pierdol się!", albo nie słychać karetki jadącej do pobicia, jest wyłącznie efektem poprawności politycznej, która jest polem, pozwalającym nam normalnie funkcjonować  w naszej różnorodności poglądów. Kultura osobista jest sposobem na jej utrzymywanie.

Przestrzeń publiczna ma być polem wolności poglądów.Wolności, to znaczy właśnie, że nikt nie będzie nam ich ograniczał, a my ich nie narzucamy na siłę innym. O to całkiem niedawno walczyli nasi przodkowie. O to, wg mnie, mają walczyć dzisiejsze rządy. A nie o karykaturę wolności słowa, które w tak różnorodnym świecie, w takim kontekście nigdy nie będzie możliwe, jak mózg nigdy nie będzie pracować w 100%. Są sytuacje, są okoliczności, które WYMAGAJĄ WYBORU.

Bez "ale".
To jedna z nich.

Nie, to nie jest apel o miłość i pokój na świecie, tylko o wyjście z jaskini ciemnoty.
Mam nadzieję, że przeczyta to ktoś z Brukseli (O naiwności!), bo się tu wyżyłam jako obywatelka Unii (Polski ten problem raczej nie dotyczy, bo my jesteśmy akurat hermetyczni zanadto).

* Do tej pory widziałam to przez pryzmat kłócących się dużych dzieci, ale jeśli przez (swoją drogą idiotyczne i bez żadnego przekazu, bo religie są same w sobie, z założenia, konfliktogenne i naprawdę niewiele trzeba, żeby być kontrowersyjnym na tym polu, ale to podobno #sztuka, co wg mnie jest taką odmianą sztuki, jak kicz, ale nie w tym dziś rzecz) rysunki giną ludzie, to coś jest nie tak  i najwyższa pora na jakąś refleksję!!??? A dla artystów, są sryliardy obszarów, w których mogą się wyżywać i nie szukać taniego rozgłosu w przestrzeni przez OCZYWISTY akt, który na 150% kogoś obrazi. Można być kontrowersyjnym ciekawie. 

Zawsze jest trzecie wyjście, a w tym miejscu żadna ze stron nie ma racji, więc czekam na jakiś mędrców tego świata, żeby to zauważyli i zaczęli porządkować, dopóki się da. 

UPDATE: 
Poelcam ten artykuł http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47575,Nie-ma-tabu

Komentarze

  1. Zgadzam się i się nie zgadzam. Z jednej strony powinniśmy być mądrzejsi i nie publikować karykaturalnych obrazków ale czy w ten sposób ustrzeżemy się przed atakiem? Czy następnym razem nie poczuje się ktoś obrażony tym, że nie zakrywasz głowy chustką ? Albo ze nie byłaś w niedzielę w kościele? Albo twój pies osikał czyjeś święte drzewo, które dotychczas było zwykłym krzakiem? Czy naprawdę karą za obrazek musi być egzekucja? Do cholery żyjemy w XXI wieku. To trudne i na pewno należy uważać na formę wypowiedzi i zastanowić się co chcę osiągnąć taką wypowiedzią jednakże osoba która pociąga za spust ponosi pełną odpowiedzialność za swój czyn.
    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to oczywiście prawda, ale dlatego jest coś takiego, jak normy społeczne.
      Kwestia zabijania nie podlega nawet dyskusji. Fanatyzmu religijnego i tak nie brakuje i odwiecznie mnóstwo ludzi umiera za jakąś religię. Wystarczy popatrzeć na świat.

      Moje pytanie jednak jest, czy w tym momencie walka jest o wolność słowa, która jest obiektywnie złudzeniem, czy raczej powinno się rozmawiać o formach i miejscach ich ekspresji.

      Gdy mieszkałam w Niemczech znałam kilku muzułmanów i nie tylko, bo tam jest mieszanka kulturowo-wyznaniowa jak we Francji. To oczywiście prawda, że islamiści oddadzą życie na religię i mają w głębokiej pogardzie inne wyznania czy ich brak. Ale mają to gdzieś, dopóki nikt nie obraża ich wiary. Jak obraża, to może się liczyć z tym, że ktoś mu porysuje samochód, czy nos złamie. Dlatego o tym pisałam. No oni tak mają. Wiedząc o tym, po jaką cholerę ich prowokować? PO CO? Żeby co udowodnić? Tak samo, jak po co obraża się katolików? Chociaż katolicy, to strzelą focha, rzucą klątwę i tyle. Albo homoseksualistów? No po co? Czy kogokolwiek, kto się czymś cechuje, bo okazji każdego dnia można znaleźć wiele.

      Przeczytałam gdzieś, że to hipokryzja, jeśli się z kogoś takiego nabija "za plecami", a "wolność słowa" to mówić w twarz. Nie. Hipokryzją jest nabijanie się za plecami i przyjaźnienie z kimś takim. Samo nabijanie jest w naszej ludzkiej naturze i każdy z nas się z czegoś nabija. Ja też. Niemniej, nie widzę powodu, żeby zmuszać ludzi do jednakowego poczucia humoru, bo ja tam lubię karykatury, lubię abstrakcję i przesadę, ale doskonale to rozgraniczam i nie widzę nic cywilizowanego w dowalaniu ludziom innym i jeszcze mówienie, że mają to brać na klatę. W imię czego?? Czyja wolność wyrażania poglądów jest ważniejsza?

      Bo ciągle przy tej sprawie widzę, że nie chodzi o żadną wolność słowa, tylko właśnie prawo do szydzenia z innych w przestrzeni publicznej. To nigdy nie przejdzie. Tylko po to są rządy, żeby to jakoś dobrze wyregulować. Czemu tak na to patrzę? Bo są ludzie, którym można napluć w twarz i oni powiedzą, że deszcz pada. Są tacy, którzy - jak widać - pójdą i zabiją. A ja chcę wiedzieć, że zachowując jakieś normy, które uwzględniają w miarę wszystkich w przestrzeni publicznej, będziemy żyć we względnym, bardzo względnym spokoju.

      W ludziach jest tyle pogardy i wywyższania, że czasami naprawdę robi się niedobrze. Ten początek roku to jakieś apogeum. Ci, co zabili też uważali się za lepszych, zrobili siebie sędziami i katami. Dlatego uważam, że żadna ze stron nie miała racji. Ja wiem, że poziom olewania wzajemnego osiąga Zenit, ale dopóki nie zacznie się szukanie faktycznych rozwiązań, aby każdy mógł sobie być sobą na swój sposób, to będzie się to ciągle powtarzać. Terroryzm jest tak samo akcją, jak i reakcją. To naprawdę jakiś koszmar i chcę, żeby władze zaczęły szukać rozwiązań. Nie jestem politykiem, ale jestem człowiekiem, który widzi obłęd, który ogarnia ten świat i jest to coraz bliżej Polski, która - paradoksalnie - jest akurat wzorem specyficznym poprawności politycznej. Cholernie wadliwym, ale właśnie zrozumiałym i zmiany zachodzą w dość dobry sposób. Ale co z tego, skoro za ścianą jest już piekło?

      Usuń
    2. Prawie 80 lat temu też wybrano grupę wyznawców jednej religii, których chciano się pozbyć. Ja takim ideologiom zawsze powiem "nie".

      Usuń
  2. Jak zjesz wolowine - obrazisz hinduistow, jak zjesz wieprzowine - obrazisz zydow i muzulmanow, jak zjesz mieso - obrazisz weganow i wegetarian, ale chyba moge sobie robic co chce w swoim domu? A jak kto chce mieszkac w moim domu, to niech sie dostosuje do praw mojego domu, albo nie mieszka u mnie. W moim domu mozna sie nabijac ze wszystkiego. Z mojego ateizmu rowniez. Widzialas kiedy ateiste - samobojce? Juz nawet buddysta-ekstremista brzmi dziwnie. Wlasnie dlategohttp://macmroz.blogspot.com/2014/06/tolerancja-to-zuo.html, powinna byc akceptacja albo brak przyzwolenia na niektore rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (przeczytałam i wiesz jak to jest - punkt widzenia zależy od punkty siedzenia).

      1. Oczywiście, jesteś u mnie, szanuj moje zasady - jako gość. Tylko, czy oni są gośćmi? Przez ile pokoleń? Jestem gościem, jak jadę na tydzień, miesiąc, rok, ale jak jestem tam całe życie? Kurcze, dlatego strasznie przykre jest takie traktowanie imigrantów. Osobiście głęboko gardzę takim podejściem. Czucie się lepszym za fakt, że akurat tu się urodziło a ktoś przyjechał, już bardzo prymitywnie chyba nie można, nie?
      2. Kiedy zaczyna się dyskryminacja?
      3. Jesteś gościem, więc ci mogę dowalać wg własnego poczucia humoru? Nie sądzę. Zapewniam cię, że sama potrafię być inteligentnie złośliwa, traktując to zupełnie jako żart. Rzadko spoufalam się w ten sposób z ludźmi, których nie mam w bliskim kręgu przyjaciół i znajomych. Szanowanie wzajemnie swoich granic nie może być zbyt dyskusyjne. Za mało o sobie wiemy, żeby wyłapywać niuanse. Za mało wiemy, żeby znać te granice, dlatego mamy normy społeczne.
      4. To, że mogę się z ciebie nabijać.. Weź nie bądź taki łatwy :-)
      Ja np. akurat też lubię, ale wyłącznie w wykonaniu ludzi, którym na to pozwalam. Do reszty będę nieprzyjemna (jestem właśnie takim typem, który nie lubi zbytniego spoufalania od kogo bądź). I mam prawo, nie? Retorycznie pytam.
      5. Czesław Śpiewa ma rację - Polacy mają się za lepszych, nawet wtedy, gdy sami są emigrantami. WTF.
      6. Wrzucanie wszystkich ludzi do jednego worka - COME ON!!!!!
      Europa JEST OD DAWNA mieszanką kulturową. My nie, bo późno otworzyły się granice i jesteśmy mentalnie niechętni obcym, co miewa też swoje plusy, ALE jeśli ileś milionów Polaków wyjeżdża do pracy zagranicę, to może by przestać się wydurniać?
      7. Takie podziały, to co teraz się dzieje w Europie zachodniej (bo głównie o niej cały czas mówię), historycznie prowadzą do wojny. NO I DUPA.
      8. Może uznajmy w końcu, że obywatele danego kraju, nabywając obywatelstwo, nabywają też obowiązujące prawa i NIKT NIE MA PRAWA jawnie dyskryminować innych??

      Usuń
    2. btw.
      "Widzialas kiedy ateiste - samobojce? Juz nawet buddysta-ekstremista brzmi dziwnie"

      rozwaliłeś mnie tym :-)))



      Usuń
    3. Ad 1, 3 szanowanie praw = przestrzeganie prawa w kraju, w ktorym sie mieszka, byc moze od pokolen, a u emigrantow we wlasnych zamknietych grupach moze byc z tym roznie. Nie uwazam, zeby stosowanie ortodoksyjnego np. prawa islamskiego bylo dozwolone w Europie w obecnych czasach.
      Ad 2 Najczesciej od choroby psychicznej dyskryminowanego w swoich oczach albo przeniesienia - usprawiedliwiania swoich niedoskonalosci poprzez zwalenie wszystkiego na dyskryminacje. Rzeczywista dyskrymi/nacja jest dosc latwo wyczuwalna i odszyfrowywana. Chocby statystycznie.
      Ad.4 Nie widze zwiazku miedzy pozwoleniem na nabijanie sie z siebie a latwoscia. Pozwalam sie nabijac w dwoch przypadkach - albo ktos jest madrzejszy ode mnie i wtedy najprawdopodobniej ma racje nabijajac sie ze mnie, albo ktos jest glupszy, wiec nie ma co zwracac uwagi na jego bzdury
      Ad 5 - nie widze skad mozna wysnuc taki wniosek - z mojej wypowiedzi??
      Ad 6 - ??? jw
      Ad 7 - byc moze, ale wojny nie ma juz od bardzo dlugiego, w porownaniu z tymi dotad, czasu
      Ad. 8 - nabywaja tez obowiazki, a z ich przestrzeganiem bywa roznie, tak samo jak u rdzennych mieszkancow.
      A niejawnie moze dyskryminowac?

      Usuń
    4. No dobrze, dobrze, ale odbiegamy od meritum.
      W państwie ludzie mają być równi w przestrzeni publicznej, bo inaczej im odbija w tej walce o racje. Nie przyznaję racji nikomu, albo rację ma każdy. Rozumiesz? Nie jestem po żadnej stronie, bo obrażanie uczuć religijnych, jak i ich bronienie uważam za głupie, więc co mam powiedzieć? Nikt nie ma racji, albo każdy ma swoją. Bez znaczenia. Weźcie przestańcie się wzajemnie prowokować w przestrzeni publicznej. Proste. Państwo ma pozwalać funkcjonować normalnie wszystkim obywatelom, chyba że czekają, aż się towarzystwo samo przetrzebi. No to kiszka.

      Bracie, raczej nie da się wymuszać też poczucia humoru, dystansu i "weź wyluzuj".
      Wyobraź sobie, że oczywiście jakiś islamski, żydowski czy katolicki magazyn (albo wszystkie razem :) mógłby się wdać w wojnę karykatur, a już wystarczy, że tamte były beznadziejnie głupie i bezwartościowe, a ludzie przez nie zginęli. Takie trochę żenujące, zginąć za naprawdę głupi obrazek. A wyobrażasz sobie iść do jakiegoś kiosku i widzieć dziesiątki gazet obnażających to, co inni rozumieją jako wolność słowa w takim kontekście? Myślę, że byłaby rzeźnia. Nie chcę :-)) Przestrzeń publiczna ma być poprawna politycznie. Takie jest moje zdanie i koniec ;-)

      Dziś już chcę wrócić do pisania o tematach bliższych slow life, bo ten początek roku jakoś mi nie idzie pod tym względem, a nie martwić się o Europę, bo nastroje z każdej strony (i na lewo i na prawo) są słabe. Ciasno mi w tych konfliktach i awanturach. Coś niefajnie się dzieje. Już dawno tak nie było i to jest coś, przez co trochę nie mogę się wyluzować. Przestanę czytać zagraniczne wiadomości. Swoje słowo do Brukseli przekazałam. Wystarczy.

      Następna notka będzie easy, chill, jazzy i slow. Postanowione :-)

      Usuń
    5. http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1603569,1,ashin-wirathu-wojownicza-twarz-buddyzmu.read

      Usuń
    6. i ateisci atakuja:
      https://www.youtube.com/watch?v=JCfwcd_Ajg4

      Usuń
  3. Ostatnio przeczytałam gdzieś dość wymowne zdanie "Religie są dla słabych, wiara jest dla silnych".
    Bracie, jak napisałam wcześniej, dla mnie nikt nie ma racji, dopóki walczy o religie, ale tak samo, takie szydzenie, jak robił to Charlie na niektórych rysunkach, jest dla mnie przesadą, jak na przestrzeń publiczną.
    Jestem totalnie zwolenniczką świeckiego państwa, w którym mieszają się różne wyznania i kultury. Nie mam natomiast totalnie pomysłu, jak to powinno funkcjonować, ale mam nadzieję, że to będzie następnym etapem ewolucji cywilizacji i rządów. Jeszcze żyjemy w systemie państw religijnych. Nic to. Przyszłość pokaże, co z tego będzie.

    Zapytałeś wcześniej, czy można dyskryminować niejawnie. Wiesz co. Ja tam uważam, że człowiek naprawdę inteligenty, wyrazi swoje zdanie bez przesady a cholernie dosadnie. Ja nie mam wewnętrznej zgody na tak niski poziom czegokolwiek (a takie są niektóre z rysunków z Charliego). Ocena i krytyka rzeczywistości? OCZYWIŚCIE TAK!!! Ale ważna jest forma. Naprawdę. Wiesz, przypominają mi się czasy PRL, gdy satyra, generalnie sztuka, osiągała Zenit wyrazu przekazu poprzez inteligentne dwuznaczności i niedomówienia, które i tak były dla wszystkich czytelne, a nie mogły być poddane cenzurze, bo były na to za dobre.

    Pokazuję tylko, że się da. I takiego poziomu oczekuję od tego, co jest w przestrzeni publicznej. Jeżdżenie po symbolach religijnych, czy kultowych postaciach danych religii jest tak słabe, że brak słów. No przecież nie trzeba być filozofem, ba, myśleć specjalnie nie trzeba, żeby wiedzieć, że to kogoś obrazi, wkurzy, urazi. Jeśli ktoś ma wewnętrzną potrzebę wyśmiania jakiejkolwiek religii, to niech to robi inteligentnie, żeby było co docenić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do korzystania ze skrótu: https://www.myslowlife.pl