15.11.14

Globalizacja, masowość, indywidualizm.

Bądź sobą, bo możesz.

Globalizacja jest nudna.
Jedziesz przez ponad 1000km i widzisz ciągle te same logo. Właściwie patrząc na świat widać to wszędzie. Pod tym względem jest to strasznie monotonne, dlatego przyjemnością jest znajdowanie nowych, innych smaków, wzorów.


Owszem, mimo tej nudy globalizacja jest nam też potrzebna, bo jest gwarantem określonej jakości i standardów. Przynajmniej z założenia. Logo, marka, dają nam poczucie bezpieczeństwa.
I nudy.
Podróżując, szukajmy czegoś, co możemy przywieźć w pamięci jako "swoje".

Ale dziś będzie o kopiowaniu i inspiracjach. Zapnij pas. Jedziemy.



(...)

Miałam tu niedawno dwa teksty, które skasowałam. Jeden o modelingu(a raczej promowaniu chudości) w oparciu o dość dziwnie kontrowersyjną sesję Anji Rubik i drugi, o dietetyce i Ani Lewandowskiej. Oba były wynikiem rozmów i oba zawrę w kilku zdaniach:

Modeling, moda to przede wszystkim sztuka (nawet ten komercyjny). Mamy jeszcze high fashion, który jest już zupełnie obcy większości ludzi (do niego należy właśnie głównie Anja  i sesje z nią). Nie ma to znaczenia. Istotą sprawy są dla mnie dwie sprawy. Skup się:
Żyjemy w czasach daleko idącego indywidualizmu. Dziś jak nigdy każdy może (przynajmniej  w wielu krajach) wyrażać siebie jak chce. Ubiorem, pracą, twórczością. Więc skoro tak jest, to proponuję mocno sięgnąć po słowa Oscara Wilde "Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci".
Więc przestańcie kopiować, naśladować i zmieniać się nieudolnie w kogoś innego. Budując siebie masz szansę się w tym spełniać. Polecam.
Naśladowanie tępe kogokolwiek (nieważne czy to modelki, aktorki, naukowcy czy pisarze albo pani z warzywniaka) wrzuca w odmęty frustracji. Wiesz jaka jest podstawowa zasada wyznaczania w życiu celów? Muszą być osiągalne. Przemyśl to.
I nie rób z siebie kopii kogoś. Ludzie kopie są bardziej nudni niż globalizacja. Że już wszystko było? Zapewniam cię, że nie. Zawsze, zawsze możesz być w czymś pierwszy, stworzyć coś po swojemu. Zawsze coś takiego może się pojawić. Kosmos nie ma ograniczonej ilości możliwych kombinacji. Ty ich po prostu poszukaj. Tylko nie kopiuj innych. Im bardziej słyszę, gdy ktoś wyśmiewa słowa "bądź sobą", tym bardziej wiem, że ich nie rozumie. I to z reguły ludzie, którzy są właśnie mocnymi zlepkami kopii innych ludzi. Trochę z x, trochę z y, trochę z netu, trochę z książki, trochę z partnera, trochę z koleżanki i to widać. A potem się porównują, bo nie potrafią inaczej. Wiesz kiedy będziesz sobą? Gdy się nie będziesz już porównywać, bo będziesz WIEDZIEĆ, że nie ma po co (przypomnę ten tekst TU). Nie porównasz drzewa z miską zupy, bo to różne konstrukcje i funkcje. Rozumiesz? Ja dlatego się nie porównuję, bo nie mam po co. I czasami ktoś mi mówi "każdy się porównuje". Nie, nie każdy. Ba, znam wiele osób, które tego nie robią, bo nie mają po co. Robią swoje. Rób swoje. Głównie takimi ludźmi się otaczam. Oni są za mądrzy na tracenie czasu na jakieś porównywanie się. Jak ja.
Za bardzo jestem na swojej drodze, żeby nawet chciało mi się porównywać. I to od lat. Szkoda czasu.  to znaczy, że nawet gdyby faktycznie obowiązywały jakieś kanony, jak w XIXw, to i tak bym sobie poszukała swojego miejsca. Bo zawsze się da. Nawet jeśli czasami trzeba po to zmienić wszystko, uciec skądś, wyjechać, przemeblować wszystko. Zawsze warto. Zawsze warto robić to dla siebie.

Druga sprawa: dietetyka i sport.
Podobnie. Tylko tu sprawa jest prostsza - znani, jak Chodakowska czy Lewandowska, są super. Serio. Fajnie, że inspirują, pokazują coś tam, podpowiadają. Podobno można nawet ćwiczyć w domu przy treningu z filmu. Świetnie. Nie dla mnie, ale jak kogoś motywuje, to super.
Ale ustalmy coś: jeśli chcesz poważnie podejść do swojego zdrowia i zmienić dietę na stałe, idź do dietetyka. Ja też byłam. Chcesz uprawiać sport (poza bieganiem), skonsultuj się z trenerem na siłowni. On też często pomoże ci ustawić dietę, pod dany trening. Zmienianie życia wyłącznie na podstawie porad z portali osób znanych? Weź się ogarnij i odróżnij inspirację (nawet najlepszą), od indywidualnej konsultacji. Ja w życiu wiele zmian wprowadziłam, bo coś gdzieś mnie zainspirowało, zaciekawiło, ale pierwsze kroki robiłam pod okiem specjalistów. Czy to zmiana diety, czy sport. Potem już sobie można iść po swojemu, ale sorry, jeśli zmieniasz dietę z gazetą, czy profilem fb, albo ćwiczysz przed telewizorem, to się sama oszukujesz, że to jest mocno skuteczne. Wiedz to. Że to kosztuje? A znasz lepszy cel inwestycji, niż ty sam/a?

To jak z tymi wszystkimi poradnikami "zmień życie przez weekend". No fajnie, przeczytaj. Poczuj, że chcesz zmiany, ale do wprowadzania jej wybierz inne narzędzia.


(...)

Za mną kolejna podróż. Przywiozłam z niej to, co chciałam służbowo, ale tym razem też wiele przemyśleń. Kocham swoją pracę, jak żadnej wcześniej. Głównie za świetnych ludzi i klimat, za brak rutyny, za mega ciekawą branżę, za to, że tak niewiele kobiet się w niej pojawia, bo lubię to próżne poczucie wyjątkowości, za to, że ciągle się tu czegoś uczę, że widzę, jak zmienia się świat i technologie a przy tym spełniam się w zakresie organizacji, marketingu, ale też budowania relacji. Każdemu, kto ma poczucie, że nie znosi swojej pracy, zawsze będę mówić, żeby ją zmienił. Ważne jest, uczyć się, ciągle się uczyć i rozwijać (żeby zmienić pracę trzeba wiedzieć, co się wnosi). Nieważne, czy etat czy działalność. Trzeba wiedzieć, do czego się zmierza. Co jest ważne (bo to będzie wyznaczało poczucie spełniania się, a nie to, co jest drugorzędne).
Ale o tym już wiele razy pisałam.
Dlaczego teraz? Bo dwa razy miałam do czynienia z ludźmi, którzy robili wrażenie bycia w niewłaściwym miejscu swojego życia. To się bardzo, bardzo wyczuwa. Szkoda mi strasznie takich osób. Życzę im odwagi zmiany, bądź chociaż cienia życia, które nie będzie ich tak przytłaczać. To wszystko nie ma nic wspólnego z osobistymi przeżyciami czy sytuacją. Zapewniam. Ale  o tym będzie następnym razem.


Ja chyba po prostu nie przepadam za naśladownictwem i lenistwem życiowym i idącym za tym narzekactwem. Nudzą mnie i szkoda mi czasu na słuchanie takich ludzi.
Zawsze można coś zrobić.

A w między czasie cudowny chill out i slow :-)

30.11.2014 UPDATE: swego rodzaju kontynuacja KLIK