13.5.13

Chanel

Nie wiem dlaczego ludziom tak strasznie zależy, żeby wszyscy ich lubili? Przecież to jak strzelanie sobie w kolano.

Warunkowanie odwrotne.


Zostaw to. Żyj tak, żeby ludzie cię szanowali i liczyli się z tobą, nie, nie ze strachu. Strach kieruje życiem ludzi i tak w zbyt dużym stopniu. Ze strachu trzeba ludzi wyciągać, a nie w nim pogrążać.


(...)


W życiu się nie zastanawiałam, czy lubię Coco Chanel.
I nie mam zamiaru.

Co to w ogóle znaczy lubić? Lubię małe króliczki, albo czerwone wino. Ludzi? Najbardziej niedookreślające słowo, za którym może stać wszystko.

Bez wyrazu. No dobrze, letnie w wyrazie. Bez wyrazu.



Do 4 rano czytałam dziś w nocy:


slow life by marzena




Jestem zaczarowana jej życiorysem.


Zamarłam przy słowach, które powiedział jedyny mężczyzna, którego kochała "Jesteś dumna. Będziesz cierpieć". Skąd ja to znam? Ironio.

Człowiek się nie zmienia. Zmieniają się okoliczności.
Cierpienie i pasja wyniosły Chanel do kultu.

Nie miała nic do stracenia. Poza dumą.
Miłość? I tak nie należy do nas.

Fantastyczna książka. I kobieta.

Dobrze napisane przez Lisę Chaney.
Na noce aż po świt.