16.9.13

Atlas, czyli rzecz o mężczyznach


Martyna Wojciechowska. Lubię śledzić dyskretnie jej poczynania. Jest zadziwiająco konsekwentna i świetnie idzie przez życie. Podróże, styl życia. Cele. To ten typ kobiet, który cenię. Ten typ autonomii, niezależności i ambicji, który mi imponuje. Na pewno ma tzw. trudny charakter. To ten rodzaj stereotypowego myślenia, że posiadanie własnego zdania, ambicji, marzeń i celów robi z kobiet w oczach facetów zbyt twarde sztuki. Słusznie? Niesłusznie? 

Powiem tak: Opinia o kobiecie świadczy o mężczyźnie. 


I wzajemnie. Jesteśmy dla siebie doskonałym lustrem. Nie, nie kobiety w oczach innych kobiet, czy mężczyźni w oczach mężczyzn, ale właśnie po przekątnej (z wyjątkiem homo).




Przy odpowiednim facecie najbardziej twarda kobieta staje się miękka. To właśnie chemia, która zdarza się. Rzadko, ale się zdarza.

Po powrocie z salsy rozmawiam z M. Słucham z podziwem o męskich planach, marzeniach. Kocham go słuchać. Kocham, gdy facet jest facetem. Momentami łzy mi leciały (bo mam pmsa), ale tak naprawdę, bo widzę taką prawdziwą, męską naturę. To facet. On nie chce żadnej klatki. Nawet złotej. Kocha ryzyko i odpowiedzialność i mu go brakuje, więc będzie szukał. Widzę w jego oczach to, o czym opowiada. Jak mówi o Alasce, czy innej Norwegii to tam jest. To ten typ. Wiking. I chcę tego dla niego. Doskonale go rozumiem, bo jestem takim typem kobiety. Nie bez powodu coś nas do siebie ciągnęło i ciągnie od tych kilku lat. Czasami, gdy jedno mówi a drugie słucha, to się zastanawiamy "ale o kim ty opowiadasz?", wiedząc jednocześnie, że to po prostu jedno z naszych "ja" się odzywa. W rozmowach zapędzamy się w komos i z powrotem. Nie raz. Co z tego będzie? Zobaczymy. Wszystko przed nami.

Jedno jest pewne: nikt nie ma racji obwiniając innych za własne decyzje. Jesteśmy odpowiedzialni za siebie bez względu na płeć. To jedna z cech "prawdziwych" mężczyzn i kobiet - nie szukają odpowiedzialności w innych. Biorą świat na swoje bary. Za tą cechą idzie moc. To jedyna prawdziwie uniwersalna cecha "prawdziwa". Odpowiedzialność za własne decyzje i życie.

Z prawdziwymi facetami jest tak samo jak z prawdziwymi kobietami. Wspólny mianownik jest właśnie w tym miejscu. W odpowiedzialności za siebie. Dlatego prawdziwa kobieta nie zrobi sceny o złamane serce, bo jej serca nikt nie złamie, prawdziwy facet nie miauczy, że go biją, tylko po prostu odda.


 Archetypy.

Jako kobieta powtórzę: cierpliwość i asertywność. 

Sama zobaczysz.
Tylko dobrze obstaw, a tu pomocna jest intuicja. O tym jednak następnym razem.