12.5.14

Drag king dla drag queen

 drag king (dzięki wyobraźni kolegi W)


Odpaliłam dziś wieczorem internet, a tam fala zdziwienia i oburzenia zwycięzcą Eurowizji i strasznie mnie to rozbawiło, a potrzebowałam tego, bo miałam dość smutny dzień.
Jak znam zachód, a trochę znam, to to było po prostu oczywiste. Oni kochają odmienność i uwielbiają bawić się konwencją. Każdą.
Jak znam naszych, kochają się oburzać. Padło na drag queen. Usiadłam wygodniej.


Zupełnie nie zaskoczyła mnie fala komentarzy w Polsce.
Ale helou "kobieta z brodą"? Serio? Hmmmm. Widziałam drag queen w milionach filmów, a wcześniej miałam okazję bywać w klubie, w którym występowali. Super sprawa. Zawsze uważałam, że wielu z nich wygląda lepiej niż niejedna kobieta. Kobieta z brodą o facecie w sukience. Ja nie wiem.

Natomiast nie mogłam jakoś zrozumieć dnia dzisiejszego, o co chodzi z  tym oburzeniem na Wursta i obrzydzeniem. No come on. Drag uqeen, jak drag qeen. Iiiiiii???? Czy ja czegoś nie widzę? Coś jest wycinane, czy o co chodzi? Co jest źródłem tego oburzenia, bo nie wiem. 

Hm, ja rozumiem, że występuje rozdźwięk między różnymi zachowaniami, ale CO W TYM JEST DZIWNEGO, a już zupełnie oburzającego? Proszę pokazać mi palcem.
Ej, serio. Gdzieś przeczytałam, że pewnie hitem Halloween będą przebieranki na drag queen. No oby.

Ja mam głęboką tolerancję dla ludzkich fanaberii i genger i innych takich,  a z Wurstem chętnie bym się napiła. Bo tak.  Fajna z niego drag queen i zrobił to, po co tam poszedł - dobre show. Tzn. podobno, bo ja tego nawet nie widziałam, ale każda dobra drag queen wie, jak to robić.

 

 PS. komentarz, że "My Słowianie" wyglądało jak soft porno rozbawił mnie trafnością i od tamtej pory widzę obrazki z filmów niemieckich z lat 70 tych, ale ok, no umówmy się, nie ma w tym przesadnej złośliwości, a dziewczyny były zdrowe i koniec. Niemcy od dawna mają słabość do tego kawałka i obstawiam, że marzy im się wersja "My Germanie". No niestety. To by tak lekko nie przeszło. Słowianie jeszcze mogą sobie tak pośpiewać. Ba, ja się na "My słowianie" nawet poryczałam, bo leżałam w niedzielę z 40st gorączki i na silnych prochach przeciwgrypowych patrzyłam zaczarowana na te dziewczyny i podziwiałam wdzięki niespotykane. Potem odpadłam i poszłam spać na dobre ululana tym pięknem :-)

To oburzenie jest  spektakularnie groteskowe.'
Dystansu i humoru życzę.
A na marginesie to trochę niesprawiedliwe, bo my, kobiety, w męskich stylizacjach, czy chociażby koszuli męskiej, albo spodniach, będących niby męskim strojem, wyglądamy seksownie, a facet w damskiej stylizacji ciągle spotyka się z wyśmianiem. O ile się w nim pojawi?
Jestem za swobodą.
Serio. Serio.