19.6.13

Belgijskie impresje




i ten zapach palonej kawy, którego niestety się nie przekaże.





Palarnia kawy w Gdańsku Oliwie

Dostać dobre ziarna do ekspresu to sztuka. Wiadomo. Z reguły kupuję te ogólnodostępne (są dedykowane sklepy, które mają kawy z różnych stron świata), chociaż staram się omijać te najpopularniejsze marki, które mają gorszej jakości ziarna, za to mocno aromatyzowane. Po piance kawę ocenisz, jak powiedziałby Yoda. Najlepszą do tej pory nadal można dostać w palarniach. Mamy gwarancję świeżości palenia ziaren, a to podstawa. Im bardziej świeżo palone, tym lepiej. Z Palarnią w Gdańsku mam szczęście, bo następna jest chyba dopiero w Gdyni. W Gdańsku dostaniemy dowolną mieszankę o intensywności, jaka nam przyjdzie do głowy. Wypróbowane mam wszystkie i nie wiem, która jest najlepsza. Zależy od nastroju :-) Ale chyba nie można wybrać złej. I ta pianka. Naprawdę żadna pakowana kawa z koncernów, dostępna w spożywczych sklepach, nie wytwarza przy parzeniu takiej pianki. Ba, nawet porównywalnej. Dobrze, jak w ogóle jest cień pianki. Dlatego ta, która powstaje przy zaparzaniu świeżo palonej kawy to bajka.

czekolada, która oczywiście najlepiej smakuje ok 1-2 w nocy. przed snem.

Ostatnia wizyta zaskoczyła mnie podwójnie, bo się okazało, że chyba jako jedyni w Polsce sprowadzają czekolady marki Cafe Tasse.
Produkty tej belgijskiej firmy są nie bez powodu kultowe. Firma wpisana jest do międzynarodowego katalogu firm ekologicznych. Ale to wisienka na torcie. 

Nie mogłam wyjść z pustymi rękoma. Czekolada pitna jest po prostu genialna i dopisuję ją do mojej dotychczas ulubionej czekolady włoskiej. Szczerze? Ta z Cafe Tasse jest lepsza. Mniej słodka a gęstsza i bardziej wyrazista. 
Oczywiście nie odmówiłam sobie też czekoladek. Ale małych. W końcu pojechałam tylko po kawę, następnym razem nadrobię...

Także jak ktoś poszukuje produktów marki Cafe Tasse, oprócz doskonałej kawy, to ma dodatkowy powód, żeby wybrać się do Palarni Kawy na przeciwko znanego Parku Oliwskiego (w którym spacer to też czysta przyjemność), albo zajrzeć do ich sklepu internetowego.
Dobre, bo gdańskie, wiadomo. Bliskie memu sercu :-)



Trzeba umieć się rozpieścić. Bez dwóch zdań.