28.7.13

Pij, czytaj, chilluj



Proste jest najlepsze. Świeża jagodzianka, szklanka maślanki a'la ayram, numer Coachingu. Leżak.

Chill out.

Co pić w tak upalne dni?






Doskonale sprawdzają się napoje na styl:

  • indyjski

 lassi - to właściwie ayram, tylko indyjski i z innymi przyprawami. Wersja turbo: maślanka (polska wersja) lub jogurt,  jogurt grecki, woda mineralna, 2-3 mango (ale mogą być też inne owoce np. papaya), kardamon, szafran!, kukruma (te dwa głównie dla koloru), szczypta soli i pieprzu

  • turecki
 ayram (dzięki BracieZacieszyciela) to po prostu jogurt, woda mineralna, sól i pieprz, podobno dobrze zostawić na noc w lodówce, ale nie czekam :-)
można kupić gotowe, czego jednak nie polecam. kupiłam, chociaż jest drogi (ok. 3zł za 200 ml). w smaku bez rewelacji i ma przedziwny skład (bo co tam robi mleko w proszku i wzmacniacze smaku? po co?)
A ayram faktycznie jest banalny w przygotowaniu).


  • polski
 maślanka, wszelkie koktajle jogurtu z owocami,
 gorąco polecam sok pomidorowy, który też ostatnio pochłaniam litrami.

i mus: woda mineralna z wkrojonymi plasterkami cytryny. najlepiej z miodem.

Unikamy napojów z lodówki, bo organizm zemści się za szok termiczny. Ciepłymi napojami (kawa, herbata),  wbrew pozorom nie robimy sobie krzywdy, a nawadniamy się, co jest w końcu celem picia.

I na słońce

:-)