8.3.13

8 marca. Tak. Chcę.

Notka z wykasowanym marudzeniem. W końcu to był Dzień Kobiet. 

Gdy dojechałam dziś do biura, znalazłam na laptopie kwiaty. Potem dostałam kolejne + słodycze. I buziaki.
I tak sobie dziś myślę odkrywczo: jestem kobietą.





To świetne samo w sobie. To jedyna doskonałość, która jest od dziś dla mnie aksjomatem.



Przestanę o tym zapominać. Obiecuję sobie. Chociaż czasami.

Jestem idealną kobietą. We wszystkim innym jestem tylko człowiekiem :-)
Nie, to nie tłumaczenie się przed samą sobą. Tak. To jest tłumaczenie się przed samą sobą. 
I dokładnie tak będzie.




W domu dostałam kolejne słodkości.

Uwielbiam Dzień Kobiet. W tym roku przypomniał mi, co to dla mnie znaczy, być kobietą.
Tak. Chcę.
:-)

Update: Nie. Nie zmienię się. Cholernie lubię swoje życie. 
Odnośnie decyzji finansowych polecam notkę na blogu o psychologii sprzedaży , bo właśnie mi te kilka faktów uświadomiło kilka spraw. No cóż. Weekend.