13.4.13

Egipt w kuchni, czyli nowość od Winiar




Papirus. Ładnie to wymyślili. Mi to wygląda na zwykły papier do pieczenia, ale ok. Nie w tym rzecz.
Lubię czasami przetestować nowości. Wśród gotowców i wspomagaczy również.  Gotowe nie znaczy złe. Złe jest byle jakie. W tym jest różnica.




Właściwie wiele produktów eliminuje się samych, bo kieruję się niezmiennie składem. Zdecydowana większość zawiera coś, czego nie chcę świadomie zjeść, jak mięso mechanicznie oddzielone (mom), czy długa lista dodatków E, albo tłuszcze utwardzane (zwane też tłuszczami trans), czy też niedorzecznie długi termin przydatności.

Wykluczając nawet te kilka składników naprawdę dużego wyboru nie ma. Oczywiście dochodzą produkty, przy których się przepłaca bez większego sensu. Jak w opisywanej niedawno mieszance przypraw Kamisa.

Wracając do Pomysłu na... Soczystą pierś z kurczaka z papryką

OCENA: 
Pomysł: 6/10
Smak: 7/10 - pierś wyszła zadziwiająco smaczna
Jakość: 5/10 - przyprawy się sypią i niewygodnie się manewruje papirusem na patelni. Dałam radę się oparzyć.
Reklama: 1/10 - za kłamstwo, że smażenie jest bez tłuszczu. Papirus nasączony jest tłuszczem utwardzonym, czyli najgorszym z możliwych.

By Marzena: 5/10

Samodzielne zamarynowanie piersi w ziołach i przyprawach z oliwką będzie oczywiście zdrowsze, ale pomysł na... nie jest najgorszy. Przynajmniej w smaku.
Ważniejsza i tak będzie dobra, soczysta i miękka pierś z kurczaka.
Przez tłuszcz utwardzony raczej do tego pomysłu nie wrócę.
Ale jeśli komuś to nie przeszkadza, to spokojnie może po to sięgnąć. Mi przeszkadza.


Plusem pomysłów na... jest fakt, że jeśli ktoś naprawdę nie umie i nie lubi gotować, a woli jednak świeże mięso niż np. gotową lasagne, w której nie wiadomo co jest, to na pewno lepiej, że jednak sięgnął po pomysł na...

:-)