26.10.12

Oddech w slow life

Gonitwa myśli?  

Poczekaj. Zatrzymaj się.



Siedzisz wygodnie?

Tak, wiem, to bez sensu.

Popatrz na mnie. Nie, nie uciekaj wzrokiem. Popatrz. Tak, popatrz na ten tekst.

Uspokój myśli.

Tak. Właśnie teraz. Zatrzymaj je.


Zatrzymaj.

Zapatrz się w monitor. 

Poczuj jaki masz płytki oddech. Uspokój go. Zacznij głęboko oddychać. Odchyl głowę do tyłu. Pokręć nią na boki. Czujesz spięcie karku, prawda? Spięte wszystkie mięśnie bronią się przed Tobą. I słusznie. Zostaw je na chwilę w spokoju.

Oddychaj głęboko. Już? Masz?

Jeszcze 10 razy.

Powoli.

Zamknij oczy. Jeszcze 9 razy... wdech, wydech. Albo jeszcze tyle, ile będziesz mieć ochotę. Te 10 to minimum.


Uśmiechnij się.


Jak to jest poświęcić chwilę tylko swojemu ciału?

Powtórz to zawsze, gdy poczujesz, że masz gonitwę myśli, nie możesz ich pozbierać, gdy rozbiegają ci się jak szklane kulki po podłodze. Daj sobie chwilę. Slow down.

To jest wstęp do slow life.
Gdziekolwiek będziesz, zawsze możesz zacząć po prostu głęboko oddychać. Zawsze.

To wystarczy na początek. Reszta przyjdzie z oddechem.