2.1.13

O kurcze! Na styczeń w sam raz

Dobrze jest wejść w Nowy Rok z dobrym jedzeniem. Właściwie, to powtarzam to po mojej mamie, babci, prababci. Dalszych przodków nie poznałam. Jest to jedna z tajemnic, które kobiety przekazują sobie od wieków i chyba w każdej rodzinie. To takie prawo natury, od którego się nie ucieknie. Na szczęście. Z przyjemnością. Trzeba jeść, ale jeść dobrze. Jasne :-)


Powitanie stycznia kurczakiem w piwie to bardzo dobry wybór. Wielokrotnie sprawdzony.

kurcze w piwie


Przepis na Udka kurczaka w ciemnym piwie
z "Filozofii smaku" Ciesielskiej.




Pozwolę sobie go polecić (przy zapisie nie przepisuję książki, jedynie zachowując istotę: składniki i kolejność), ponieważ jest genialny, to polecam (moja interpretacja i przypisy i porządkuję trochę kolejność dla niewtajemniczonych*):
Składniki:
1kg udek kurczaka (przyp. : błagam, tylko z dobrego mięsnego, bo jakiś biedronkowy jest bez smaku i twardy),
3 szklanki piwa ciemnego (przyp.: jedna 0,5l  butelka wystarczy. Z małego, lokalnego browaru koniecznie),
18 jagód jałowca (przyp. rozgniatamy w moździerzu),
10 dużych ząbków czosnku (kroimy w cienkie paseczki, nie rozgniatamy tym razem),
30 dkg boczku Morlińskiego (przyp.: popieram, bo Morliny mają boczek pokrojony już w kosteczkę, ale to nie wymóg, bo co za problem pokroić samemu),
Mąka ziemniaczana (pełna łyżeczka),
Miód (1/2 łyżeczki),
Przyprawy (4 liście laurowe, sól, pieprz, warzywko**, bazylia, majeranek)

I lecimy, pamiętając koniecznie o kolejności, (chociaż tu nie podaję smaków). Kolejność jest kwintesencją pp i całą kumulacją chemii gotowania:

Udka odpierzamy dokładnie, myjemy, odsączamy, opieprzamy 1 łyżeczką pieprzu (przyp. ja wolę więcej), posypujemy warzywkiem, solą i układamy w głębokim garnku. Mieszając:
Wlewamy piwo.
Dodajemy: rozgniecione jagody jałowca i pełną łyżeczkę mąki ziemniaczanej
Czosnek w plasterkach
Liście laurowe
Pokrojony drobno boczek
Wąchamy mrucząc pod nosem i przykrywamy garnek. zmniejszamy ogień, na minimum niemalże, zostawiamy całość na 1,5 godz.
Po tym czasie odkrywamy garnek, zwiększamy ogień i odparowujemy sos do zgęstnienia.
Dodajemy dalej: bazylię, majeranek (po szczypcie, ale ja wolę więcej),
Miód (ok pół łyżeczki)
Pieprzem czarnym pieprzymy na finał.
Najlepsze okurcze z ryżem albo kuskus.
Rozpływa się w ustach.
Po prostu pyszne.
:-)
Mogę tak cały rok.


*Ciesielska często operuje w przepisach w "Filozofii smaku" tylko głównymi składnikami, ponieważ, zgodnie z jej zaleceniem, komplet przypraw się ma. Ich występowanie wynika dopiero z przebiegu przepisu i można się zdziwić nie wiedząc o tym.
** wolę Vegetę Naturę

PS. Facetom wychodzi ten przepis świetnie :-)