10.11.13

Decyzja...






Poczuj to i odleć.










Podobno liczy się wygląd, inteligencja, uśmiech, dłonie, włosy, tyłek, mięśnie, oczy, osiągnięcia, charakter, poglądy i wszystko, co sobie na tej liście umieścimy. 

Mhm. 

Można to przegadać na sryliard sposobów. Omówić. Opisać i rozrysować. 

Mhm.


Można się docierać, uczyć siebie, zmieniać to i owo, szukać wspólnych mianowników i zatracać się wzajemnie w swoich światach albo trzymać się od nich z daleka. To bez znaczenia. To i tak nasza wyobraźnia. 

Mhm. 

Decyduje jedno - feromony. 

Nie ma chemii, nie odlatujemy w kosmos, nie zaciągamy się jak narkomani, nie wpijamy się zmysłami w tę otoczkę? To nie ma nic.

Tak to sobie natura wymyśliła i jesteśmy wobec tego bezradni. 
I nie pomogą żadne perfumy, mydła, piżma i inne aromaty. Nie zaszkodzą. Nic nie zmienią. 



Gdy jednak działają, lepiej nie zostawiać ich bez opieki. 

Przez feromony wybuchają wojny i powstają największe dzieła. Nic nie działa na nas mocniej i wobec niczego innego nie jesteśmy tak bezradni, jak wobec feromonów.


Dzięki A.