2.11.13

Teatr Telewizji, bo tak

Teatr Telewizji. 
Czasami słyszę utyskiwania, że Polacy do teatru nie chodzą. Cóż. Ja bardzo chętnie, jak tylko życie daje mi możliwość, czyli jak wielu z nas: jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. To nie jest kwestia woli, podobnie jak z czytelnictwem. Gdybyśmy mieli chodzić do teatru, kina, opery, na koncerty, kupować książki i płyty, które nas interesują, to byśmy musieli mieć naprawdę bardzo zasobny portfel i bezmiar wolnego czasu - trzeba wybierać. Kiedyś chodziłam do teatru częściej, bo koleżanka grała w Teatrze Wybrzeże, teraz rzadziej niż niekiedy. Na szczęście Teatr Telewizji jest balsamem na moją duszę. Gdy mam szczęście to trafiam na perły emitowanie na żywo np. Trzy razy Fredro  



lub jak Getsemani z moją ulubioną Magdaleną Cielecką i ciągle niedocenianą Agatą Buzek. Agata jest świetną aktorką, o nietypowej urodzie, co powoduje, że jest szczególna. Polecam prześledzić jej role np w Rewersie. 

Polecam spektakle teatru telewizji. Obsada, z jaką spotkamy się rzadko. 

Kocham teatr. Kocham sztukę na żywo.  
Dobrze, że mogę doświadczać jej częściej chociaż tak.