12.11.13

Skok

Zbieram siły. Zbieram siły chodząc po pracy, na zajęcia.
Mózg najlepiej pracuje, gdy ciało wytwarza pozytywną adrenalinę. Potrzebuję jej w tym miesiącu szczególnie dużo, bo mam serię dość ważnych zawodowo i nie, przeżyć.

Przede mną 2 intensywne tygodnie.

W tle:



Kocham ten kawałek i koncert.
Doładowanie baterii. Dogrywanie szczegółów.
Jest dobrze.




Wewnętrzny spokój, bo wiem, że jestem gotowa. Kocham wyzwania. Kocham nowe. Idzie nowa fala, raczej ostatnia w tym roku.

Życiowy surfing, czuję mocny flow.
Na otwarcie BFG na którym spotkam dawno niewidzianych ludzi i poznam kilka osób z blogosfery osobiście. Później dwa duże i ważne wyjazdy (może dlatego piszę na zapas, bo nie będę miała czasu na bloga).
Czy może być lepiej? ;-)
Orbituję. Znowu.