30.11.13

Thurman&Travolta = chemia idealna

Kino tworzy czasami aktorskie pary idealne.
Ja mam na swojej liście właściwie jedną: Uma Thurman & John Travolta

Filmy (tak, też mniej lub bardziej świetne i kultowe):

Pulp Fiction


Be cool


Jest moc, magia i energia. Jak diabli. Oni są razem genialni.
Czy ich taniec jest idealny? No pewnie, że nie. I nie w tym rzecz. Oni się nawet dużo nie dotykają. 

Szukałam w pamięci drugiej takiej pary, ale nie widzę. Pozostałe pary są już bardziej romantyczne. Kultowi są oczywiście Bergman & Bogard w "Casablance" i są oczywiście pary wymienione TU, ale nie o to mi chodzi. Chodzi mi o taką parę aktorską, która tworzy tak iskrzącą energię jak ta dwójka. 

Dziś trafiłam znowu na "Be cool" i sobie to mocno uświadomiłam.

Love ich.






Swoją drogą, Thurman w wielu filmach ma doskonałe stylizacje. Z "Be cool" zakochana jestem od lat w czerwonym długim czerwonym skórzanym płaszczu + długi czerwony Cadillac ;-) (widoczne na końcu powyższego fragmentu filmu).
Sama kocham długie płaszcze chociaż ostatni miałam z 10 lat temu. Kiedyś do tego wrócę. Tymczasem czerwony płaszcz do tego zestawu: 

http://nymag.com/nymetro/movies/reviews/11292/


Mrau. 


Generalnie jeśli szukam inspiracji, to właśnie w filmach z nią. Są ponadczasowe  i genialne. Cholernie stylowe.  Ona przy tym jest mocno w czołówce moich ulubionych amerykańskich aktorek. Mam do niej słabość. Jest jedną z tych aktorek, z którą filmy oglądam bez zastanowienia, bo wiem, że będzie dobre kino. Ona tak ma. I ma w sobie salsę.