1.9.12

A ty czemu nie możesz się oprzeć?



O kurcze!... pomyślałam, jak ją zobaczyłam. 
Każdy ma jakąś słabość, prawda? No prawda. Wiele kobiet ma hopla na buty, na kosmetyki (np. tusze, albo lakiery. Mają 200, ale ten 201 jest inny niż wszystkie i.... ). No mamy, mamy. Na różne różności. Ja nie mam. Ehem. Jasne. Prawdopodobnie każdy coś ma. Jak nie ciuchy, kosmetyki, to inne rzeczy. 


Torebki. Zrobiłam dziś porządek z torebkami. Zliczyłam 30. 
Po czym poszłam i nieopatrznie zobaczyłam tę. Torebki obok szali (których też mam naście) to moja druga słabość. Fetysz wręcz. 

 No musiałam ją mieć. 

Wróciłam do domu obłowiona w nowe rzeczy (krótki stalowy żakiecik + szal + torebka) 
Poddaję się. Po prostu za bardzo zachciało mi się ich na jesienne dni. Uwielbiam kolor. Przełamywać kolorem. O ile nie lubię rozmawiać o ciuchach (jak i np. o sporcie) o tyle jak widzę coś, co mi mruży oczy, to wiem, że coś się dzieje. Wszystkie moje torebki "służbowe" są grzeczne. A ta nie będzie. I już :-)

No i poległam. Torebka nr 31. 

Nawet nie sprawdzam, co mówią trendy na jesień. I tak będę ją nosić. Chcę koloru. 
Pomarańczowy daje się kochać.

Ale w tym roku koniec z torebkami ;-)