Coaching i SLOW - do zaczytania

Są dwa magazyny papierowe, które kupuję regularnie i które nie są miesięcznikami. SLOW polecam przy każdym nowym numerze. Ostatni miałam ze sobą w Zakopanem, potem w Berlinie, potem w Monachium. Czytałam go najchętniej nocami w hotelach, gdy już sama jestem w łóżku. Tematyka, styl, zdjęcia. Czysta przyjemność. 
Już czekam na nowy numer, a widzę na  SLOW fanpage, że się chyba zbliża i cieszę się, jak dziecko na Gwiazdkę.



Drugim magazynem jest Coaching. O nim wcześniej chyba więcej nie pisałam, co w sumie dziwne, bo kupuję go od pierwszego numeru. Będą jakieś dwa lata. 
Obecnie zaczytuję się w numerze styczeń-luty 2013, który kupiłam, gdy tylko wszedł do Inmedio. Co cenię w tym magazynie? Tematykę. Przeważnie nie odkrywam nic nowego, ale umówmy się, wszystkiego nie wiem i jednak potrafią mnie zaskoczyć. Szeroko pojęta psychologia, rozwój osobisty. Bardzo dużo tematów z nowoczesnej psychologii, która związana jest z pracą zawodową. Przeczytałam przez całe życie mnóstwo książek związanych z budowaniem relacji zawodowych, psychologią pracy, sprzedaży, marketingu, dużo miałam na ten temat na studiach i wszystko to kręci się wokół moich zainteresowań. W psychologii ciągle się coś dzieje. Jak w technologii. Coaching jest jedną z najciekawszych gałęzi.

slowlife-by-marzena.blogspot.com  coaching



Sam magazyn jest tak zbudowany, że podobnie jak SLOW, czytam go od deski do deski. Z ciekawością. Dobre felietony, artykuły. Z niektórymi teoriami polemizowałabym, ale bez zacięcia. One nie są z gruntu złe, co więcej, są dla ludzi pomocne, więc w porządku. To tak samo jak z poradnikami. Co do kogo trafi. Jedno, co mnie zadziwia skutecznością, to podciąganie pod działanie terapeutyczne, wykorzystywane przez coachów do zajęć terapeutycznych, zajęć z zakresu hobby, czy czynności dnia codziennego. Raczej nie trzeba coacha, żeby wiedzieć, jakie działanie ma np. taniec i po prostu sprytem coacha jest zrobienie z tango terapii. Ale ok. Naprawdę, co komu pomaga. Mi na samopoczucie i poczucie pewności siebie doskonale robią zajęcia salsy solo z instruktorem, a innym zajęcia tango solo z coachem. Ci, którzy jednak z tego korzystają i im to pomaga osiągają swoje cele. I o to chodzi. Ludzie mają prawo nie wiedzieć, jak poprawić swoje życie i mają prawo korzystać ze wszystkiego. Mnie magazyn Coaching relaksuje, ale szukający znajdą tam sporo podpowiedzi. Wiele pytań, które zadane sobie, mogą być zapalnikiem do autorefleksji. A tej nigdy dość. Konstrukcja magazynu jest ciekawa sama w sobie.

Tematy z okładki? Zawsze na czasie :-)
Niby oczywiste: poczucie wartości a pewność siebie. Znaczenie różnicy i wiele, wiele innych artykułów około psychologicznych, okołosamorozwojowych i około filozoficznych. Nowocześnie.
Do przeczytania.

Zwyczajowo nie brakuje też szczypty filozofii, która jest moim kolejnym konikiem, odłożonym jednak na półkę. Takie sporadyczne spotkania zawsze mnie cieszą.


slowlife-by-marzena.blogspot.com coaching




Co sądzę o coachingu jako takim? To samo, co od zawsze: na pewno jest w pewnym zakresie świetną alternatywą dla tradycyjnej psychologii. Uzupełnieniem. W końcu z niej się wywodzi. Pewna moja znajoma dopiero po sesji z coachem nabrała pewności, że powinna w życiu robić to, co daje jej satysfakcję. Robiąc inne rzeczy, ba będąc managerem, ale w nieinteresującej jej dziedzinie, mimo pieniędzy, nie była szczęśliwa. Po sesji z coachem porzuciła etat i poszła w to, co kocha robić od podstawówki, angażując się w to jednak profesjonalnie. Przed spotkaniem z coachem nie mogła znaleźć w sobie odwagi, motywacji, siły. Nie każdemu potrzebny jest psycholog, nie każdemu coach. Jednak jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości odnośnie swojego życia, głównie zawodowego, na pewno może zainteresować się coachingiem. 
A może jako zawodem?


Na ten magazyn czekam i delektuję się nim z ciekawością i przyjemnością.

slowlife-by-marzena.blogspot.com/2013/02/coaching-i-slow-do-zaczytania.html
Pyszna, prawdziwa, bez sztucznych aromatów a do tego pod patronatem fair trade. Czego więcej trzeba?

Do tego dobra herbata i slow down.

Dobra inspiracja, to podstawa - SLOW i Coaching. 

Komentarze

  1. Wszystko cacy, ale co ma do zaoferowania wspolczesna, nowoczesna psychologia czy nawet psychiatria komus pograzonemy w ciezkiej depresji, poza chemia... coaching?? Tak naprawde ludziom korzystajacym z coachingu i profilowania w sumie nie potrzeba pomocy psychologa, bo sami chca sie zmienic, a wszystko jest w ksiazkach (i po co placic tysiace dolarow za studia, jak powiedzial pewien ulubiony bohater grany przez Matta Damona

    OdpowiedzUsuń
  2. No przecież ja nie napisałam, że z jakiejkolwiek gazety wyniesiesz sens życia i objawienie :-)
    Dla mnie to czysta przyjemność obcowania z czymś, co lubię. Te dwa tytuły kupuję na papierze, ale kilka tytułów kupuję w e-wydaniu. Tych zawodowych, bo lubię wiedzieć, co się dzieje, a z darmowych publikacji tego nie dostanę. I ok. Wiedza kosztuje, jej pozyskanie też. Jak myślisz, dlaczego nadal jest mnóstwo tematów, których nikt nie omawia szczegółowo za darmo? Dlaczego zawsze to, co najistotniejsze będzie odpłatne? Dlaczego nawet płatne treści też nie wyczerpują tematów? No właśnie. Autorzy się cenią. Jak doradcy, specjaliści, eksperci itd. Dlatego najważniejsze masz w książkach. Z każdej dziedziny i tematyki.
    Czasami zdarzają się wyjątki, ale to wyjątki. I teraz szukaj :-)

    Slow i coaching to akurat dwa magazyny, przy których ja fajnie spędzam czas. Bez poczucia wyrzucenia kasy. Dlatego je polecam.

    Wplatanie w to depresji, to trochę nie ten kaliber tematyki. Te tematy są chyba bardziej poruszane w Charakterach i Sensie. Dla mnie za ciężkie, bo nie mam problemów ze sobą. Gdy miałam, to nie było takich gazet :-) Ja miałam i mam szczęście do ludzi. I do książek.
    Reszta to już przyjemność, estetyka. Ciekawość. Ani w coachingu ani w slow nie szukam odpowiedzi na żadne pytania. To dość znaczna różnica.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ty naprawde myslisz, ze mozna w periodyku znalezc sens zycia i objawienie?? Rozumiem ze to lekko prowokacyjne stwierdzenie.
    Nie pisalem o konkretnym czasopismie, ale ogolnie o dziedzinie wiedzy o podobnej tematyce. Po prostu coaching to nastepna forma lekko bezradnej wobec prawdziwej deprechy nauki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauka nie zmieni za nikogo podejścia, nie ma siły sprawczej. Nie może mieć. Coaching, jako dziedzina z zakresu psychologii, wg mojej wiedzy, nie zajmuje się jej leczeniem.

      Zdecydowanie nie taki jest jego cel.

      Usuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do korzystania ze skrótu: https://www.myslowlife.pl