29.12.13

Makijaż dla 35/40

Co prawda do tej 40tki jeszcze chwilę mam, ale jak ostatnio pisałam, zamarzyła mi się metamorfoza. Delikatna, aczkolwiek dostosowana do mnie, bo moja wiedza na temat makijażu zatrzymała się, gdy miałam 20-30 lat i twarz była jednak inna. 

Przez ostatnie dni przewertowałam w wolniejszych chwilach (czyli jakieś 3 godziny łącznie) dostępne materiały i udało mi się natrafić na kilka perełek. 

I co? Szukajcie a znajdziecie: fantastyczna kopalnia wiedzy i porad. http://stylissima.pl/


Powiem szczerze, że miło mi, gdy ludzie mówią, że nie wyglądam na swoje lata, ale nie zmienia to faktu, że nie ukrywam, ile mam lat i chcę po prostu dbać o siebie stosownie do wieku, a nie udawać, że jestem młodsza. 
Nie mam takiej potrzeby. Pisząc o akceptacji wieku mam na myśli akceptację, a nie ukrywanie. Zapewniam, że zadbana kobieta w każdym wieku wygląda promiennie i tego każdej z nas życzę. 




Dodatkowo polecam Srokę
Srokę poleciła Agnieszka, za co dziękuję. Sroka pisze o kosmetykach jako kobieta, ale także jako chemik. Wiem, super :-)




Także życzę nam przyjemności w dbaniu o siebie w każdym wieku.
W naprawdę każdym wieku.


I bonus:


Lancome. Ta marka nie jest kultową przez sam marketing. Mają naprawdę świetne kosmetyki i gdy tylko mam środki, to z przyjemnością po nie sięgam. Tusz Hypnose zna chyba każda kobieta na tym globie :-) 


Najważniejsze jest wyglądać zdrowo i naturalnie. Makijaż ma podkreślać urodę a nie ją kamuflować. Wyglądać zdrowo. Świeżo. Zadbanie. Zmieniająca się twarz jest naszą wizytówką. I zawsze będzie. Po prostu o to dbajmy. Tylko z godnością i bez lekceważenia :-)



Cieszę się, bo wdrożenie planu powrotu do pełnego, całonocnego snu przebiega wyjątkowo sprawnie. Ale o tym następnym razem.